Wpisy i artykuły

Dlaczego znasz angielski, ale boisz się mówić?

Jeśli uczysz się angielskiego od lat, znasz sporo słówek i rozumiesz więcej, niż Ci się wydaje, a mimo to wciąż stresujesz się, gdy masz coś powiedzieć, nie jesteś wyjątkiem. To jedna z najczęstszych rzeczy, z którymi zgłaszają się do mnie kursanci.
Spis treści

Zapisz się do newslettera

Jeśli uczysz się angielskiego od lat, znasz sporo słówek i rozumiesz więcej, niż Ci się wydaje, a mimo to wciąż stresujesz się, gdy masz coś powiedzieć, nie jesteś wyjątkiem. To jedna z najczęstszych rzeczy, z którymi zgłaszają się do mnie kursanci.

Problem bardzo rzadko leży w „braku wiedzy”. Zdecydowanie częściej chodzi o sposób, w jaki uczyliśmy się języka.

Szkoła uczy poprawności, nie komunikacji

Większość z nas była uczona angielskiego w bardzo podobny sposób. Najpierw reguły, potem ćwiczenia, na końcu test. Mówienie pojawiało się rzadko i zwykle było oceniane.

Efekt jest taki, że w głowie powstaje mechanizm kontroli. Zanim coś powiesz, próbujesz sprawdzić, czy zdanie jest poprawne, czy czas jest właściwy i czy na pewno nie popełnisz błędu. W realnej rozmowie nie ma na to czasu, więc pojawia się blokada.

Native speakerzy nie mówią perfekcyjnie

To coś, co bardzo często zaskakuje moich kursantów. Native speakerzy nie konstruują w głowie idealnych zdań. Mówią skrótami, upraszczają, poprawiają się w trakcie wypowiedzi i bardzo często używają gotowych zwrotów.

To właśnie te gotowe reakcje i naturalne wyrażenia sprawiają, że rozmowa płynie. Nie perfekcja gramatyczna.

Dlaczego „rozmowy” na lekcji nie zawsze pomagają

Samo „gadanie” po angielsku nie zawsze wystarcza. Jeśli rozmowa nie jest prowadzona w sposób uporządkowany, łatwo wrócić do tych samych schematów i błędów.

Dlatego w pracy nad mówieniem ważne jest połączenie rozmowy z uważnym wyłapywaniem tego, co można uprościć, skrócić albo powiedzieć bardziej naturalnie. Bez zatrzymywania rozmowy co dwa zdania, ale też bez udawania, że wszystko jest w porządku.

Co naprawdę pomaga przełamać barierę

Z mojego doświadczenia wynika, że kluczowe są trzy rzeczy:

  • regularny kontakt z językiem w mówieniu
  • praca na gotowych, naturalnych zwrotach
  • atmosfera, w której błąd nie jest problemem

Kiedy zdejmuje się presję poprawności i zaczyna skupiać na sensie wypowiedzi, mówienie staje się znacznie prostsze.

Angielski to narzędzie, nie egzamin

Warto pamiętać, że język nie jest po to, żeby go „znać”, tylko żeby się nim posługiwać. Nie musisz mówić idealnie, żeby być zrozumianą czy zrozumianym. Wystarczy mówić wystarczająco dobrze i naturalnie.

A to jest coś, nad czym da się spokojnie pracować, krok po kroku.

Zobacz inne wpisy

Wiele osób uczy się angielskiego latami, a mimo to wciąż ma wrażenie, że „nie brzmi naturalnie”. W tym artykule wyjaśniam, czym naprawdę jest naturalny angielski...

Wiele osób uczy się angielskiego przez lata, a mimo to wciąż czuje stres przed mówieniem. W tym artykule wyjaśniam, skąd bierze się bariera językowa i...